wtorek, 15 października 2019

MasterCase SL600M

Cooler Master
Master Case SL600M

Rynek obudów komputerowych jest niezwykle bogaty, ale są to konstrukcje bardzo zbliżone do siebie. Mogłoby się wręcz wydawać, że kopia goni kopię. Jednak raz na jakiś czas pojawia się produkt oryginalny i na tyle innowacyjny, aby zamieszać w tym światku. Cooler Master jest jedną z tych marek, które nie boją się śmiałych rozwiązań. Najlepszym tego dowodem jest model SL600M. Obudowa inna od wszystkich!


środa, 9 października 2019

Hyperbook SL504 / SL704

Hyperbook



SL504 to smukły, profesjonalnie wyglądający laptop, który wzbudzi szacunek na spotkaniu biznesowym, a po godzinach pozwoli na gaming pozbawiony wszelkich wyrzeczeń! Ten piętnastocalowy, zgrabny notebook jest wystarczająco mocny, aby zastąpić niejeden komputer stacjonarny. Nie ważne, czy jesteś zapalonym graczem, projektujesz wnętrza, a może zasiadasz w zarządzie wielkiej korporacji - z Hyperbook zbudujesz laptopa marzeń!


Savio Forge

Savio Forge
tanie słuchawki dla graczy


Savio Forge

Savio Gaming to nowa marka urządzeń dla graczy. Firma z siedzibą w Polsce zajmuje się dystrybucją akcesoriów dla miłośników grania oraz entuzjastów ciekawego sprzętu komputerowego. Już teraz na półkach sklepowych można trafić na podkładki różnej wielkości, klawiatury mechaniczne czy słuchawki.

Przedstawiam słuchawki dla graczy Savio Gaming.


Zawartość zestawu


Opakowanie słuchawek jest ładne i utrzymane w kolorze czarnym i czerwonym, które są barwami kluczowymi całej serii produktów Savio Gaming. Na opakowaniu dumnie widnieje napis, że jest to profesjonalny zestaw słuchawkowy dla graczy - dodatkowo wyróżnione są nazwy urządzeń, z którymi kompatybilne są słuchawki Forge.




Niestety zawartość i sposób umieszczenia nie do końca to potwierdzają "profesjonalność" produktu. W pudełku znajdziemy luźno zapakowane w folię bąbelkową słuchawki z wbudowanym na stałe mikrofonem i kablem.





Do tego adapter jack, który pozwala rozdzielić wejście na mikrofon/głośniki, mały rzep do spinania przewodu i krótka instrukcja po polsku. To tyle... Osobiście brakuje mi jakiegoś stylowego woreczka do zabezpieczenie sprzętu. Jednak za mniej niż 100 zł, nie możemy oczekiwać wiele.


Wygląd i budowa


Same słuchawki utrzymane są również w odważnych kolorach. Membrany z gąbkami, plastikowa obudowa, pilot na kablu i oplot są czarne. Elementy na górze to duży obszar czerwieni z wytłoczonym napisem GAMING, który ma dodatkowo podkreślić typ przeznaczenia słuchawek.





Dość jaskrawe są logotypy marki, które po podłączeniu zasilania USB świecą na bokach, skryte pod drucianą siatką. Trochę dziwne, że podświetlenie delikatnie przebija również przez materiał osłaniający głośniki od wewnątrz.






Drobnym akcentem są dwie małe wstawki posrebrzane wychodzące znad odbudowy głośników. Niestety jest ta część dość łatwo się rysuje i, moim zdaniem, nie dodaje uroku stylistyce sprzętu. Znacznie lepiej wyglądałoby to wykończone w stylu szczotkowanego aluminium, czyli tak jak blaszka widoczna po zwiększeniu rozstawu na pałąku. Oprócz tych elementów reszta obudowy wykończona jest delikatnym macie.

Słuchawki są bardzo lekkie, ponieważ ważą zaledwie 350 gram. W obudowie schowane są dwie membrany o średnicy 50 mm, czyli mamy do czynienia z typowymi słuchawkami stereo. Głośniki od strony zewnętrznej są zabudowane, co klasyfikuje rodzaj słuchawek jako zamknięte. Jest to najlepsza opcja, gdy podczas ich używania nie chcemy zbytnio przeszkadzać domownikom oraz zależy nam na jak większym odcięciu się od odgłosów z zewnątrz. Słuchawki zamknięte mają też swoją wadę, ponieważ tego typu konstrukcja może powodować pocenie się uszu po dłuższym czasie nieprzerwanego użytkowania.

Muszle są średniej wielkości. W moim przypadku przykrywają w pełni małżowiny uszne i delikatnie je dociskają. Gąbka jest dość miękka, przez co nie powinna przeszkadzać nawet osobą noszącą okulary podczas siedzenia przy komputerze. Dla wygody noszenia zastosowano w górnej części pałąka trzy gąbki w pokryciu materiałem przypominającym skórę.




Sam pałąk posiada regulację w zakresie około 3 cm na każdej stronie, przez co nie powinno być problemu z dopasowaniem rozstawu. Od strony wewnętrznej mamy wyżłobione oznaczenia poziomu wysunięcia.




Pałąk jest wykonany z materiału z tworzyw sztucznych, które swoją elastycznością przypominają gumę. Można go zgiąć dość mocno i podczas zwykłego użytkowania ciężko będzie połamać ten element. Początkowo słuchawki są dość ciasne, ale po kilku dniach użytkowania materiał nabiera swojego właściwego kształtu. Niestety, oprócz rozsunięcia na pałąku, nie mamy żadnej innej regulacji ustawienia nauszników, więc czasem można odczuwać trochę większy nacisk na dolną część uszu.





Z lewej obudowy wychodzi mikrofon na elastycznym kablu w metalowy oplocie. Pozwala na swobodną regulację i stabilnie utrzymuje go w ustawionej pozycji. Na końcówkę nałożono miękką gąbkę do eliminacji szumów. Poniżej muszli słuchawek wychodzi kabel z solidną osłoną od strony odbudowy. Kabel jest w całości opleciony materiałem, co wpływa na jego wytrzymałość, ale stanowi również miły walor estetyczny. Cały przewód ma około 2,2 m długości i zakończony jest wtykiem jack 3,5 cala oraz standardowym USB. Do tego mamy adapter jack 4 pin na dwa jack po 3 pin. Szkoda, że kabel nie ma możliwości odpięcia kabla od samych słuchawek. Taka opcja jest zwykle wygodniejsza i pozwala na łatwą wymianę kabla, na wypadek jego uszkodzenia czy chociażby chęć zastosowania przewodu innej długości. Bezpośrednio na kablu umieszczono także mały plastikowy pilot z klipsem. Posiada on jedynie włącznik mikrofonu w postaci małego suwaka oraz kółko na regulacji poziomu dźwięku bezpośrednio w słuchawkach.





Materiał z osłoną nauszników muszna łatwo zdjąć, ponieważ przyczepiona jest na 4 zatrzaski. Widać wtedy, że sam głośnik jest dodatkowo zabezpieczony plastikową klatką. Osłona mikrofonu schodzi poprzez zsunięcie.




Pobór prądu podawanego dla podświetlenia przez kabel USB jest znikomy - około 0,07 W.




Działanie słuchawek i mikrofonu


Słuchawki można podłączyć do dowolnego urządzenia, które posiada wyjście jack 3,5''. Wtyk USB służy zaś wyłącznie w celu zasilania czerwonego podświetlenia LED. W zależności od urządzenia stosowany jest jack 4 pinowy, który pozwala przesył sygnału do słuchawek i z mikrofonu. Taki wtyk stosowany jest obecnie chyba we wszystkich smartfonach. W przypadku innych sprzętów, głównie komputera niezbędne będzie użycie adaptera dołączonego do zestawu. Dodatkowy kabelek ma około 15 cm długości i rozdziela wtyczki do mikrofonu i komputera.

Najpierw sprawdziłem najbardziej oczywiste wykorzystanie Savio Forge, czyli połączenie z komputerem. Na co dzień używam w domu laptopa i tutaj nie było żadnych kłopotów z działaniem. Jak to domyślnie ustawione jest w sterowniku dźwięku, to po podłączeniu wtyczki, głos z wbudowanego głośnika zostaje "przeniesiony" od razu na słuchawki. W laptopie obyło się bez użycia adaptera jack, zaś podpięcie USB rozświetliło loga na obudowie na mocną czerwień. Głośność samych słuchawek można regulować małym pilotem umieszczonym bezpośrednio na kablu - około 40 cm od nich. Miejsce pilota jest dość wygodne i łatwo znaleźć go zwykle gdzieś na wysokości ramienia. Sam laptop posiada głośniki sygnowane przez Harman Audio, ale nie ukrywam, że dźwięk jaki się z nich wydobywa nie wywołuje mojego zachwytu - delikatnie to ujmując.





Podłączenie słuchawek od Savio od razu zwiększyło zakres tonów słyszalnych i dźwięk z nich jest cieplejszy, a nie "blaszany" jak z głośników laptopa. Czuć też więcej basu, co mi osobiście odpowiada. Producent podaje pasmo przenoszenia na poziomie od 20 do 20 000 Hz, czyli typowy zakres słyszalności dla ludzkiego ucha. Taki poziom jakości wystarcza większości z Nas, ale wiele słuchawek oferuje większe pasma. W warunkach domowych używam wciąż słuchawek Philips SHP8500, które oferują zakres 10-28 000 Hz i przy połączeniu z kartą dźwiękową Creative Sound Blaster X-Fi Titanium oferują znacznie więcej.



Porównanie ze słuchawkami Bluedio T4 Turbine oraz Philips SPH8500.


Nie należy jednak ukrywać, że słuchawki Savio przeznaczone są dla mniej zamożnych graczy i będą oni używać ich w PC z wbudowaną kartą dźwiękową. Do takiego zastosowania i w tym segmencie cenowym Forge pasują jak ulał. Dźwięk jest przyjemny i nie irytuje swoją barwą. Podczas grania, głównie w FPS'y, łatwo rozpoznać dobrze odseparowane kanały/kierunki, a dialogi są wyraźne.

Przy podłączeniu do komputera stacjonarnego musiałem użyć adaptera, który rozdziela mikrofon i słuchawki. Wtyki jack 3,5'' są wtedy 3 pinowe i łatwo je rozróżnić po małych piktogramach natłoczonych na plastikach.





Wbudowany mikrofon nie szumi i wypowiadane treści są dobrze słyszalne, zarówno podczas gier sieciowych, jak i w trakcie rozmów głosowych przez komunikator Skype.

Sprawdziłem również inne zastosowania zestawu. Co prawda używanie słuchawek nausznych, na dodatek z wystającym mikrofonem, mija się z celem podczas aktywności na świeżym powietrzu, ale takie podłączenie także jest możliwe. Smartphone z wyjściem słuchawkowym jack 3,5'' pozwolił na korzystanie z Savio Forge. Maksymalna głośność tych słuchawek znacząco przewyższała typowe "pchełki", które dorzucane są zwykle do pudełka z telefonem. Niestety, aby w pełni pokazać wygląd słuchawek niezbędne jest również podpięcie kabla USB do zasilania podświetlenia logo. Tutaj pomocny może być adapter OTG do wtyczki Micro USB - bajer, ale widoczny tylko na postronnego obserwatora.




Producent chwali się obsługą konsol Xbox i PlayStation, ale bez podawania modeli. Niestety nie jestem w stanie sprawdzić jak radzą sobie wszystkie z nich - zgaduje jedynie, że słuchawki są kompatybilne z każdym urządzeniem obsługującym wtyczki jack 3,5'' (4 pinowe i 3 pinowe) lub poprzez inne przejściówki (np. jack 3,5'' na 2xRCA). Sprawdziłem jak działa to z konsolą Xbox One. Sama konsola nie posiada wtyków jack, ale do obsługi słuchawek są dwa rozwiązania. Jedno z nich to podpięcie słuchawek bezpośrednio do TV, niestety kabel nie pozwoli na komfortowe granie i funkcja mikrofonu nie będzie po prostu działać. Lepszym wyjściem jest podpięcie Savio Forge do bezprzewodowego pada. Należy przy tym pamiętać, że pierwsza wersja Xbox One posiadała w zestawie pada bez wyjścia słuchawkowego. Na szczęście posiadam pada z wersji Xbox One S i mogłem sprawdzić komunikację z tymi słuchawkami. Nawet w taki sposób dźwięk jest czysty i bez opóźnień. W tym przypadku kabel wydaje się trochę za długi, ale można go sobie zwinąć i spiąć rzepem aby nie przeszkadzał podczas komfortowego grania.





W skrócie


Słuchawki ciekawe, ale ze względu na wygląd i wbudowany mikrofon, o dość wąskim zakresie zastosowania. Dobrze sprawdzą się podczas grania, również nocą, gdy nie chcemy zanadto przesadzać domownikom. Zamknięta budowa i membrany porządnie izolują dźwięki zewnętrze, jaki i wydobywające się z samych słuchawek.

Do działania i jakości dźwięku nie mam zbytnich zastrzeżeń, ale nie do końca przekonuje mnie stylistyka. Pseudo-metalowe srebrzyste plastiki z bliska wyglądają słabo, ale w cenie poniżej 100 zł wykonanie i spasowanie plastików jest jak najbardziej OK. Gąbki schowane w cienkim materiale przypominającym skórę są miękkie, przez co słuchawki wygodnie leżą na głowie i nie uciskają uszu. Nawet praca, którą umilamy sobie muzyką ze słuchawek, nie będzie uciążliwa, ze względu na małą wagę Savio Forge. Pod warunkiem, że nie będzie nam przeszkadzał mikrofon, które zawsze w jakimś stopniu będzie nam wchodził w pole widzenia.






Savio jest nowym graczem w segmencie rynku dla graczy i jeżeli dalej będzie podążać tym torem, to może zrobić sobie miejsce w segmencie niedrogich peryferiów gamingowych. Pozostaje więc czekać na kolejne urządzenia z tym logiem.




Plusy:

  • całkiem przyjemna ciepła barwa dźwięku,
  • lekkie, giętkie i wytrzymałe,
  • osłony z materiału skóropodobnego łatwe w utrzymaniu czystości,
  • mikrofon na elastycznym pałąku,
  • długi kabel w oplocie i pozłacane wtyki,
  • adapter PC dołączony do zestawu,
  • pilot na kablu.


Minusy:

  • nie wszystkim może odpowiadać wygląd,
  • rysujące się połyskujące elementy,
  • brak regulacji mocy podświetlenia,
  • brak możliwości dostrajania tonów wysokich i niskich bezpośrednio na pilocie,
  • mikrofon jest wbudowany na stałe.


Gdzie kupić?



Słuchawki dla graczy Savio Forge dostępne są w wielu polskich sieciach RTV zarówno stacjonarnie, jak i sieciowo.
  • Savio Forge - Słuchawki Gamingowe z mikrofonem
    - sprawdź aktualną cenę w sklepie Media Expert

Inne słuchawki z oferty Savio Gaming:

  • Savio Strike - Słuchawki Gamingowe z mikrofonem
    - sprawdź aktualną cenę w sklepie Media Expert
  • Savio Vertigo 7.1 - Słuchawki Gamingowe z mikrofonem 7.1 virtual surround
    - sprawdź aktualną cenę na Ceneo.pl lub w sklepie Media Expert


środa, 2 października 2019

Savio KW-03


Savio KW-03
miniklawiatura z touchpadem i podświetleniem RGB


Savio KW-03


Marka Savio utworzona została w 2011 roku, ale dopiero ostatnimi czasy zaczęła większą ekspansję na rynek RTV i pokrewne. Właścicielem jest polska firma Elmak, która działa na rynku od prawie 30 lat. Nie wszyscy mogą ją kojarzyć, ale to właśnie oni projektują i produkują chociażby piloty do dekoderów telewizji satelitarnych dla Canal+, platformy N czy Cyfrowego Polsatu. Savio posiada szeroką ofertę, zaczynając od drobnych akcesoriów typu kable, adaptery, listwy zasilające i ładowarki. Potem są też urządzenia elektroniki użytkowej, takie jak splittery HDMI czy piloty uniwersalne. Są również peryferia dla graczy - słuchawki, klawiatury mechaniczne, podkładki. Warto wymienić też głośniki i słuchawki bezprzewodowe.

Dla mnie jednak najciekawsza część portfolio marki znajduje się pod określeniem "Odtwarzacze multimedialne". W sprzedaży posiadają obecnie kilka Android-Boxów, a wśród nich model Savio TB-G01, który oparty jest o ceniony przeze mnie procesor Amlogic S905X2. Czym byłby jednak dobry Android-Box, bez wygodnego sterowania. Znacząca większość tego typu odtwarzaczy dostarczana jest w zestawie z prostymi pilotami na podczerwień. Co prawda do podstawowej obsługi boxa wystarczają, ale gdy znajdziemy porządną alternatywę, to pilot taki ląduje w najgłębszy zakamarek szuflady i zaczynamy odczuwać wygodę użytkowania chociażby systemu Android na telewizorze.

Istnieje kilka sposobów obsługi takiego boxa i sposobu komunikacji. Pilot na podczerwień jest najgorszą opcją z możliwych. Aby wciśnięcie guzika miało odzwierciedlenie w działaniu, to manipulator musimy skierować dokładnie w kierunku odtwarzacza. Rozwiązanie czasem się sprawdza, ale z wad można wymienić chociażby konieczność umieszczenia boxa w miejscu widocznym. Dodatkowo mocno ograniczone wprowadzanie tekstu i szybki dostęp do funkcji, ze względu na ilość klawiszy na pilocie. Zaś o sterowaniu kursorem zwykle możemy zapomnieć. Alternatywą może być też aplikacja, ale również ma swoje minusy, ponieważ nie zawsze chcemy odrywać od sprawdzania czegoś na Facebook, tylko po to, aby np. przełączyć coś na boxie. Osobiście jednak preferuje dwie inne opcje, czyli pilot dwustronny z funkcją Airmouse lub miniklawiaturę z funkcją touchpad. Niezależnie jaki rodzaj komunikacji bezprzewodowej stosują, czy to WiFi, czy Bluetooth, czy też połączenie radiowe przez adapter USB, zawsze jest to lepsze od podczerwieni. Airmouse jest wygodny, ale z moich obserwacji wynika, że nie wszyscy są w stanie przyzwyczaić się komfortowego do operowania kursorem za pomocą ruchów nadgarstkiem z pilotem w ręku. Najbardziej naturalna wydaje się więc mała klawiatura z gładzikiem.

Savio posiada kilka tego typu urządzeń i w poniższej recenzji przedstawię jedną z nich. Do testów otrzymałem Savio KW-03.




Zawartość zestawu


Już po samym pudełku widać, że mamy do czynienia z klawiaturką, która wielkością zbliżona jest do obecnych smartphonów o przekątnej 6 cali. Oprócz klawiaturki w papierowym opakowaniu z okienkiem znajduje się jeszcze mały odbiornik USB, krótki kable Micro USB na USB oraz prostą instrukcję po polsku.





Wygląd i budowa


Sama klawiatura wykonana jest z dość twardego i przyjemnego w dotyku plastiku. Obudowa posiada gumowe klawisze oraz touchpad w górnej części. Tutaj znajdują się również dość jaskrawe diody informujące o podstawowych funkcjach (włączeniu, rozładowaniu baterii czy aktywnym połączeniu z adapterem USB w kompatybilnym urządzeniu). Trzymając ją w dłoni, za pomocą palców wskazujących, mamy jeszcze dostęp do dwóch klawiszy odpowiadających lewemu i prawemu guzikowi myszki, choć działa też standardowe puknięcie w touchpad jak lewo-klik. W dolnej części znajdziemy port Micro USB, który pozwala na ładowanie wbudowanej baterii. A jak już przy niej jesteśmy, to schowana jest po klapką na spodzie obudowy. Tam można również przechowywać mały adapter USB, bez którego klawiatura nie będzie działać. Co ciekawe zastosowana bateria może być demontowana i posiada oznaczenie BL-5B. Tego typu akumulatorek litowo-jonowe stosowany był przez firmę Nokia i wciąż z łatwością dostępne są tanie zamienniki. Poniżej klapki umieszczono również suwak, którym można włączyć, bądź wyłączyć całą klawiaturę. Pozwala to nie tylko zaoszczędzić baterię, ale również może być niezwykle przydatne, gdy posiadamy w domu małe dziecko lubiące wciskać guziki na wszystkim co wpadnie mu w rączki :)






Sama obudowa wydaje się solidna i powinna wytrzymać nawet przypadkowe usiądnięcie na niej. Z sposoby sposobu uchwyty podobna jest do typowych padów, jak chociażby tego z konsoli Xbox One.




Klawiatura występuje w 3 wersjach, które różni sposób podświetlania klawiszy. W testowanym modelu KW-03 występuje "najbogatszy" wariant, czyli podświetlenie RGB. Korzystając ze skrótu (klawisz funkcyjny i guzik oznaczony skrótem RGB) oraz touchpada możemy dopasować kolor światła do własnych upodobań. Klawisze wykonane są z przeźroczystego tworzywa, na które naniesiono czarny nadruk symboli z wybraniami. Przez to w ciemnym pomieszczeniu doskonale widoczne są oznaczenia na klawiaturze. Można przyczepić się trochę, że podświetlenie nie jest w pełni równomierne, ale i tak należy przyznać, że nocne wyszukiwanie filmu w Kodi nigdy przedtem nie było tak wygodne.





Połączenie i kompatybilność


Klawiatura łączy się z urządzeniami za pomocą adaptera USB. Sam proces jest bardzo prosty. Wpinamy adapter do wolnego portu USB, np. w Android-Boxie i włączamy klawiaturkę suwakiem na dole. KW-03 powinna działać, z każdym urządzeniem, które obsługuje zwykłe klawiatury i myszki.

Sprawdziłem działanie na kilku komputerach z systemem operacyjnym Windows 10 i na wszystkich wykrycie sprzętu po podpięciu adapter trwało od jednej do kilku sekund. Wpisywanie jest wygodne i klawisze klikają wyczuwalnie. W tej formie klawiatura może się sprawdzić jako wygodny kontroler do prezentacji podczas ważnego zebrania biznesowego.

Najbardziej przydatne zastosowanie to oczywiście sterowanie Android-Boxem, na systemach Android oraz Android TV kursor pojawia się automatycznie po wykryciu Savio KW-03. Obsługa przeglądarki to teraz bajka i osoby zaprzyjaźnione na co dzień z używaniem laptopów poczują się jak w domu. Sterowanie "myszką" jest często niezbędne, gdyż niektóre aplikacje na Android TV nie pozwalają na dostęp do wszystkich funkcji przy użyciu klawiszy strzałek, które posiada zwykły pilot. Obszar touchpad jest mały, ale pozwala na stosowanie prostych gestów. Sama klawiatura znacznie ułatwia obcowanie z wyszukiwarką Kodi.





Trochę jako ciekawostka, nadmienię, że można również połączyć się z tabletem czy smartfonem. Wymogiem jest jedynie posiadanie małego portu USB z funkcją OTG oraz odpowiedniego kabla/adaptera, który pozwoli na wpięcie transmitera klawiaturki. Savio posiada w swojej ofercie kilka takich kabelków, jak chociażby Savio CL-59. Po ręką miałem dwa różne rozwiązania do OTG i oba zadziałały. Fajnie sprawdza się to podczas grania na tablecie w gry wyścigowe lub platformówki.





W skrócie


Ceny klawiaturek od Savio wahają się od 40 do około 60 zł, w zależności od wariantu z podświetleniem lub bez. W tej cenie mamy wbudowany akumulator, który starcza na kilka tygodni i jest ładowany przez popularny port MicroUSB.

Jeżeli szukacie dostępnej od ręki i wygodnej w obsłudze klawiatury do swojego Android-Box'a, to warto pomyśleć o modelu Savio KW-03. Klawisze z podświetleniem świetnie wyglądają i ułatwiają nocne seanse w Kodi czy wpisywanie pełnego adresu na pasku adresu przeglądarki internetowej. Dedykowane dla Android'a klawisze przyśpieszają niektóre czynności

Małe, kompaktowe połączenie myszki i klawiatury, w pełni zastąpi duże odpowiedniki i pozwoli na przyjemne korzystanie z odtwarzaczy multimedialnych w chwilach tak potrzebnego relaksu.





Plusy:

  • duża liczba klawiszy funkcyjnych,
  • obsługa polskich znaków,
  • wygodna, mała i lekka,
  • wymienny akumulator,
  • wyłącznik urządzenia,
  • kompatybilność z wieloma systemami,
  • podświetlanie klawiszy z możliwością zmiany koloru.


Minusy:

  • diody informujące o pracy są zbyt jaskrawe,
  • podświetlenie klawiszy nie jest równomierne na całym obszarze,
  • obudowa na krawędziach jest z połyskującego plastiku, który łatwo się rysuje i zbiera odciski palców.


Gdzie kupić?



Klawiatura Savio KW-03 dostępna jest w wielu polskich sieciach RTV zarówno stacjonarnie, jak i sieciowo.
  • Savio KW-03 - Podświetlana mini klawiatura bezprzewodowa RGB TV Box, Smart TV, konsole, PC
    - sprawdź aktualną cenę na Ceneo.pl

Dostępne są również dwa inne warianty tej klawiatury:

  • Savio  KW-02 - Podświetlana klawiatura bezprzewodowa TV Box, Smart TV, konsole, PC
    - sprawdź aktualną cenę na Ceneo.pl
  • Savio  KW-01 - Klawiatura bezprzewodowa TV Box, Smart TV, konsole, PC
    - sprawdź aktualną cenę na Ceneo.pl lub w sklepie Media Expert