sobota, 17 kwietnia 2021

Machenike M830 - recenzja taniej bezprzewodowej myszki o najlepszych parametrach

Machenike M830

z dziurami i bez, dobra myszka bez kabla dla graczy


Machenike M830

Dziurkowane myszki to trend, który towarzyszy nam od kilku miesięcy. Stosowanie przerw w materiale producenci tłumaczą na kilka sposobów. Głównie tym, że można zmniejszyć ciężar gryzonia, a przy tym dłoń mniej się poci podczas intensywnej rozgrywki. Dochodzi też aspekt wizualny, bo przecież można dodatkowo podświetlić myszkę w tym miejscu. Nie wszystkim jednak widok gęsto rozstawionych otworów sprawia przyjemność. Jest nawet fobia o nazwie trypofobia, który potrafi wywołać panikę spowodowaną obcowaniem z tak zbudowanym przedmiotem.

W recenzji zajmiemy się myszką Machenike M830, która to częściowo wpisuje się w tą dziwną modę. Nie mamy tutaj bowiem dużych otworów na wylot, ale delikatne sitko i to w formie wymiennego panelu. Dla wielu osób, to właśnie gładka powierzchnia pod dłonią będzie wygodniejsza podczas gry. Takie jest bowiem przeznaczenie tego modelu. Wygląd płaszczki z dość symetryczną budową, rzuca się w oczy na samym początku. Wielokolorowe podświetlenie dodaje tylko uroku.

Istotne jednak, że mamy do czynienia z lekką konstrukcją, która skrywa zaawansowany sensor PMW3335 i korzysta z solidnych przełączników pod głównymi klawiszami. Na dodatek znalazła się tutaj technologia Machespeed, która powoduje, że mimo działania bez kabla mamy niezwykle niskie opóźnienia.



Opakowanie i zawartość zestawu


Czarne i skromne pudełko wygląda przyjemnie. Na wierzchu jedynie małe logo marki i prosty napis z wkomponowanym piktogramem tego modelu gryzonia.


Bok zawiera wybiórcze słowa w języku angielskim oraz chińskim. Specyfikacja została umieszczona na oddzielnej, białej naklejce. Mimo, że opakowanie zawiera tylko nazwę M8, to naprawdę mamy do czynienia z wersją M830 - jest to najwyższy model z tej serii. Od spodu opakowanie ma tylko ozdobny wzór. Aby dostać się do zawartości musimy rozciąć folię i zdjąć górną pokrywę.


Myszka została umieszczona pomiędzy dwoma wytłoczonymi kawałkami plastikowej wkładki. Dość ciasno spoczywa w pudełku i dodatkowo zabezpiecza ją miękki foliowy woreczek. Pod nią znalazło się miejsce na alternatywną osłonę przedniego panelu obudowy.


Po wyjęciu plastiku, na dnie opakowania znajdziemy jeszcze kabel USB. Ten jest w pełni czarny, w solidnym oplocie, ale elastyczny niczym sznurówka, ma 1,6 metra długości wyposażony jest w filtr ferrytowy. Do podłączenia używa po stronie myszki wtyczki USB typu C, która jest dodatkowo zakotwiczana dwoma plastikowymi wpustami po bokach.


W zestawie nie mogło oczywiście zabraknąć instrukcji obsługi. Niewielka książeczka zawiera również język angielski. Oprócz tego dostajemy karteczkę z potwierdzeniem poprawności działania sprzętu - moja sztuka przeszła test na początku tego roku.


Całość dopełnia niewielki adapter USB, ale ten został umieszczony w specjalnym schowku już środku myszki.




Wygląd i budowa


Stylistyka myszki nawiązuje do wyglądu płaszczki czy też manty. Na szczęście jakość wykonania jest jest nieporównywalnie lepsza niż produktów naszej rodzimej firma o tej nazwie. Na pierwszy rzut oka widać dwa rodzaje plastiku. Górna część to grafit, dół zaś jest czarny. W połączeniu z hexadecymalnym otworami, sam wygląd wyróżnia model M8 wśród konkurencji. Mimo, że powstało już wiele dziurkowanych myszy, to większość może powodować problemy z późniejszym czyszczeniem wnętrza gryzonia. Tutaj same nacięcia nie pozwalają w pełni zajrzeć do środka obudowy, ponieważ od wewnątrz znalazła się jeszcze perforowana wkładka z aluminium.


Oba zewnętrzne materiały są matowe w dotyku, a również dzięki wyprofilowanemu kształtowi nie ma kłopotów z zachowaniem dobrego chwytu. A jak już przy tym jesteśmy, to moim zdaniem najlepsza opcja tu palm, claw lub coś pośredniego. Choć tutaj wiele zależy od naszego rozmiaru dłoni. Sama myszka ma 12,5 cm długości, w najszerszym miejscu mierzy sobie 7,8 cm i ma 4 cm wysokości.


Myszka może być używana przez osoby leworęczne, ale nie będą one w stanie wygodnie korzystać ze wszystkich przycisków. Mamy łącznie pięć klawiszy na wierzchu obudowy. Dwa podstawowe skrywają przełączniki mechaniczne marki Omron Tremor o wytrzymałości 20 milionów wciśnięć. Klik jest słyszalny, ale zdecydowanie cichszy niż chociażby mój Logitech MX Master 3, który towarzyszy mi zwykle podczas pracy. Obudowę lewego klawisza ozdobiono całkiem przyjemnym grawerem z nazwą marki. Również kółko, które pracuje dla mnie trochę zbyt delikatnie, jest klikalne. Po lewej stronie obudowy są właśnie dwa kolejne przyciski obsługiwane kciukiem. Na przeciwległym boku w tym miejscu znalazła się jedynie plastikowa zaślepka z kolejnym oznaczeniem producenta. To właśnie boczne guziki sprawdzą się korzystniej dla praworęcznych graczy.



Spód modelu M830 skrywa ciekawie wytłoczony wzór. Mamy tutaj trzy ślizgacze, które spełniają swoją rolę, ale również ze względu na niską wagę myszki prowadzi się ona bardzo łatwo. Masa wynosi tylko około 85 gramów i to już z wbudowaną baterią, do tego adapter i mamy około 90 gramów. Centralnie umieszczono sensor optyczny. Po jego boku ukryto przycisk zmiany czułości DPI. Pozwala on na przełączanie się w locie pomiędzy kilkoma predefiniowanymi profilami - można je dostosować w aplikacji. Suwak posiada trzy tryby. W dolnej pozycji wyłącza myszkę lub pozwala na działanie przewodowe. Górne ustawienie aktywuje urządzenie w trybie bezprzewodowym z użyciem adaptera. Gdy przesuniemy go po środku, to dodatkowo uruchomimy podświetlenie przodu.


Z tyłu myszki znalazł się port USB typu C oraz dwa otwory tuż przy nim.


Ciekawym elementem jest panel z dziurami. Tak naprawdę jest to część obudowy, która jest demontowalna. Mocowanie na mocne magnesy utrzymują ją solidnie na miejscu. Łapiąc po bokach i delikatnie ściskając uwalniamy ten kawałek od reszty. Cieszy fakt, że producent daje nam wybór pomiędzy dwoma typami budowy. M830 dostarczana jest domyślnie z panelem dziurkowanym. Dla osób bardziej konserwatywnych prawdopodobnie pełny plastik będzie wyglądał lepiej.



Otwarcie obudowy daje nam również dostęp do schowka w obudowie. Widzimy tutaj miejsce na dedykowany adapter USB oraz akumulator osłania plastik z naklejoną specyfikacją. Cenię takie rozwiązanie również ze względu na zwiększenie mobilności gryzonia - zgubienie niewielkiego adaptera nie jest już takie łatwe.




Podświetlenie i oprogramowanie


Miłym wizualnie dodatkiem jest podświetlenie. Mamy dwie strefy z wbudowanymi diodami RGB. Pierwsze to kółko z kolorowymi krawędziami. Tutaj nie tylko jest to element dekoracji, ale też informacja dla Nas z jakiej czułości korzysta obecnie sensor. Możemy zdefiniować nawet 8 różnych ustawień, pomiędzy którymi przełączymy się za pomocą klawisza na spodzie myszki. Do każdego z nich przypisuje się wybrany kolor.


Oświetlenie znalazło się również w przedniej dolnej części. Nie jest ono przesadne czy rozpraszające. Najlepszy efekt daje w przypadku szklanych powierzchni, z którymi myszka także dobrze współpracuje. W aplikacji Machenike możemy zmienić kolory tego światła, a nawet ustawić tryby animowane - przewidziano łącznie 8 stylów.



Sam program oferuje jeszcze kilka innych opcji. O zmianie DPI już wspominałem, ale jest tu również możliwość ustawienia częstotliwości z jaką pracuje myszka. Im wyższa, tym mniejszy input lag. M830 nawet w radiowo może działać na poziomie 1000 Hz, co sprawdzę w dalszej części testu. Do tego każdy z 5 klawiszy na górze obudowy może mieć przypisaną własną funkcję. W zakładce “Parametry” znalazły się dodatkowe opcje, m.in. dostrojenie działania kółka. Inną przydatną dla graczy rzeczą jest także obsługa makr.



Wbudowana została tutaj pamięć na ustawienia z aplikacji. Można stworzyć kilka niezależnych profili i zapisać je bezpośrednio "w myszce".




Działanie


Dwa kluczowe elementy w przypadku myszy to użyte przełączniki oraz sensor optyczny. Tutaj jest bardzo dobrze. Pod głównymi klawiszami umieszczono switche marki Omron, które mają żywotność na poziomie 20 milionów przyciśnięć. Klik jest słyszalny i wyczuwalny, a klawisze pracują bez zauważalnych luzów. Dwuklik działa sprawnie. W trakcie testów nie sprawiały kłopotu.


Zastosowany sensor to markowy produkt od Pixart. Model PMW3335, to jeden z najlepszych produktów na rynku. Jest oparty o PMW3360, ale z większym maksymalnym próbkowaniem do 16 000 punktów. Co więcej ta rozdzielczość jest natywna, a nie sprzętowa. Dlatego, też nawet przy tak wysokim ustawieniu zachowuje się on niemal tak samo precyzyjnie.


Myszka oferuje LOD na poziomie około 1-1,2 mm. Jest to dobra wartość. Nie uświadczymy tutaj negatywnych czynników typu jitter, smoothing czy interpolacja. Już dla samego sensora warto kupić M830.

Testy potwierdzają suche fakty. Również częstotliwość zbliżona do 1000 Hz jest wykazywana przez różne programy. Gryzoń prowadzi się jak po sznurku na wszystkich czułościach.




Akumulator


Trzy małe diody ukryte w lewej części, to indykator poziomu wbudowanego akumulatora. Ten ma deklarowaną pojemność 1000 mAh. Według zapewnień producenta pozwala ona na działanie do 120 godzin, przy nieaktywnym podświetleniu. Dla zaoszczędzenia baterii, myszka automatycznie usypia się po 8 minutach.


O zbliżającym się końcu działania informuje nas miganie tych diod. Do ładowania możemy użyć kabla z zestawu, który posiada dodatkowe “skrzydełka” po bokach. Zwiększają one delikatnie sztywność połączenia, ale równie dobrze sprawdzi się każdy inny solidny kabel z popularną obecnie wtyczką USB typu C.


Myszka może pracować w trybie bezprzewodowym, nawet w trakcie ładowania, ale po ustawieniu suwaka na wyłączenie będzie ona działać dalej jak zwykły, przewodowy gryzoń.




Podsumowanie


Firma Mechenike nie jest jeszcze dobrze znana na polskim rynku. Dlatego miałem początkowo pewne obawy przed ich produktami. Produkują głównie laptopy, ale przy okazji starają się o ciekawe peryferia. Myszka M830 mimo delikatnych niedociągnięć w kwestii materiału użytego do jej obudowy, jest jednak propozycją wartą przemyślenia. Naprawdę ciężko znaleźć w tej cenie konkurenta, który będzie posiadał tak dobre podzespoły. Sensor PMW3335, to obecnie najlepszy wybór, szczególnie w przypadku myszki bezprzewodowej. Przełączniki głównych klawiszy działają bezproblemowo, a całość, nawet bez kabla pracuje bez zauważalnych opóźnień.


Dodatkowo jest w niej wiele atutów, które zaskakują. Ładne podświetlenie i wymienne panele, to tylko część z nich. Kształt obudowy wymaga chwili przyzwyczajenia, aby dobrać odpowiedni chwyt. Wynika to głównie z designu, który jednak przypadł mi do gustu. A sama waga, mimo wbudowanego akumulatora jest niezwykle niska. Biorąc pod uwagę, że Mechenike M830 dostępna jest od niedawna nawet na Allegro, to może być to dobra propozycja nie tylko dla zapalonych graczy.



Przy okazji polecam sprawdzić nasz kanał YouTube, gdzie w parze z myszką testowaliśmy też laptopa tej samej marki - model Machcreator A.



  PLUSY

+  
  • lekka konstrukcja o interesującym designie,
  • wymienny panel przedni skrywający schowkiem na adapter USB,
  • nie natarczywe podświetlenie RGB z możliwością dostrojenia,
  • jeden z najlepszych na rynku sensorów optycznych,
  • niski input lag nawet w trybie bezprzewodowym,
  • możliwe działanie na kablu z wtyczką USB typu C,
  • wskaźnik naładowania na obudowie i pojemna bateria,
  • dołączone oprogramowanie i wbudowana pamięć ustawień.

  MINUSY

-  
  • kiepskiej jakości plastik w dolnej części obudowy,
  • boki obudowy nie mają żadnej faktury, która poprawiłaby chwyt,
  • myszka dość szybko przechodzi w tryb uśpienia oraz ,
  • brak możliwości synchronizacji podświetlenia z popularnym oprogramowaniem.


Gdzie kupić?

Sklepy online polecane przez blog
Marka Machenike pochodzi z Chin, lecz produkty można już kupić nie tylko na Aliexpress z dostawą wprost z europejskich magazynów, ale też bezpośrednio z ich oficjalnego sklepu na Allegro.pl


3 komentarze:

Unknown pisze...

Hmm, wygląda mi to na godnego następcę mojego dotychczasowego gryzonia który już dogorywa... Będzie o tym film na youtube?

TechManiacHD pisze...

W środę wieczorem pojawi się tu recenzja laptopa tej samej marki - https://www.youtube.com/playlist?list=PLgzRSksiJaNvBL3ME_Vreenn1gcAjagRl
Myszkę pokażę troszkę w tym materiale, ale recenzja i wszystko co najważniejsze znajduje się tutaj :)

adambicho pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.

Prześlij komentarz